niedziela, 12 października 2014

Słoneczny październik







Po męczącym tygodniu w Warszawie musiałam oderwać się od codzienności i podładować mój wewnętrzny akumulator;-) Oczywistym wyborem był wypad w góry. Spacer w pięknych okolicznościach przyrody sprawił mi ogromną frajdę. Mogłabym patrzeć cały czas na skąpane w jesiennych kolorach góry i wciągać w nozdrza to rześkie, jesienne powietrze, pachnące żywicą i opadłymi liśćmi. Ale trzeba było wracać. Przede mną kolejny pracowity tydzień. Czekają mnie duże zmiany i wiele niewiadomych. Oby poszło jak po maśle:-)