środa, 22 maja 2013
wtorek, 21 maja 2013
city - break Zamość
![]() |
| Widok na fortyfikacje. Mury są w trakcie rekonstrukcji. |
![]() |
| Wieża ratusza ma 52 m wysokości. Hejnał grany jest tylko w trzy strony świata |
![]() |
| Jedno z sześciu zamojskich podwórek... |
![]() |
| ...to jest największe |
![]() |
| Mokry i szary poranek na Rynku Wielkim |
![]() |
| Ratusz nocą. Bryła ratusza wygląda symetrycznie jednak lewa część fasady jest o ponad metr szersza od prawej. |
![]() |
| Płaskorzeźba na jednym z budynków |
![]() |
| Portret w różu ;-) |
środa, 15 maja 2013
wtorek, 14 maja 2013
poniedziałek, 13 maja 2013
City break Chełm
![]() |
| Ulica Lubelska |
![]() |
| Bazylika p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny |
![]() |
| Kwitnące drzewa w parku miejskim |
![]() |
| Kino Zorza z kamienna mozaiką |
![]() |
| Kopuły bazyliki |
![]() |
| Na zielonej trawce |
![]() |
| Panorama Chełma z Chełmskiej Górki |
![]() |
| Cmentarz żydowski |
![]() |
| Wokół Bazyliki |
![]() |
| Lody można kupić na każdym rogu |
Chełm odwiedziliśmy "przejazdem". To był jedyny dzień kiedy się rozpogodziło i zrobiło cieplej. Postanowiliśmy zatrzymać się na małą przechadzkę po mieście. Akurat trafiliśmy na obchody 3 maja. Miasto zalała fala ludzi, policji i wojska. Z racji tego, że obchody skoncentrowały się na rynku, swoje kroki skierowaliśmy do pobliskiego parku miejskiego, skąd można było pooglądać panoramę miasta. Pospacerowaliśmy też po uliczkach w poszukiwaniu kawiarni lecz niestety nie udało nam się wypić kawy w Chełmie. Otwartej kawiarni nie znaleźliśmy za to zauważyliśmy, że prawie na każdym kroku można kupić lody. To była szybka ale przyjemna wycieczka. Jak będziecie w okolicy to warto zatrzymać się na chwilę i przejść po Chełmie. No i koniecznie zjedzcie lody ;-)
sobota, 11 maja 2013
Weekend
Weekend rozpoczęty. Po intensywnym tygodniu oddaję się błogiemu lenistwu i nadrabiam zaległości książkowe. Tym bardziej, że pogoda nas nie rozpieszcza i za oknem znowu niebo zasnute szarymi chmurami, z których co chwilę pada deszcz. Oprócz książek mam też nowy Smak. Skusiłam się ponownie i tym razem nie żałuję gdyż moim zdaniem to najciekawszy z dotychczasowych numerów. Może dlatego, że jest trochę o serach zagrodowych, których jestem fanką. Jest też o chlebie, śląskich smakach, początkach funkcjonalnej kuchni oraz o metodach parzenia małej czarnej. Nie ma już tej dwuznaczności i wywiadów z podtekstami jak w poprzednich numerach. Teksty są ciekawe choć pozostawiają pewien niedosyt. Jedynie zdjęcia nadal mnie nie przekonują. Choć są lepsze to jeszcze nie na takim poziomie jakiego oczekiwałabym po fotografiach w tego typu magazynie. Oby ten aspekt też udało się poprawić w kolejnych wydaniach. Przyjemności weekendowych Wam życzę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























